Nudna teoria? Nie w tych szkołach. Obalamy 4 mity o edukacji na temat Funduszy Europejskich!

Kiedy słyszysz o programach edukacyjnych dotyczących Funduszy Europejskich, przed oczami stają Ci nudne broszury i suche definicje? Czas zrewidować te poglądy. O drodze programu „Lekcja o Funduszach Europejskich”, który od 15 lat zmienia szkoły w Polsce Wschodniej, rozmawiamy z Magdaleną Jasińską, zastępcą dyrektora Departamentu Programów Ponadregionalnych w MFiPR. Rozprawiamy się z największymi mitami!

Uczniowie podczas lekcji o Funduszach Europejskich, którzy składają robota

 

❌ MIT 1: Lekcje o Funduszach Europejskich to tylko nudna teoria.

✔️ FAKT: To 15 lat czystej praktyki! Od 2011 roku w programie wzięło udział ponad 130 tysięcy uczniów, a w szkołach odbyło się blisko 6,5 tysiąca lekcji.

Magdalena Jasińska: Zaczynaliśmy od prostych scenariuszy i komiksów, ale przez te lata wykorzystywaliśmy też filmy edukacyjne i gry planszowe z międzyszkolnymi turniejami. Uczniowie sprawdzali się też w biznesie podczas konkursów „Start-up na 5‑tkę!”.

 

MIT 2: Nowe technologie i robotyka są zbyt skomplikowane dla podstawówek.

✔️ FAKT: Dziewiąta edycja akcji udowodniła, że programowanie to dla młodzieży naturalny język. W semestrze jesiennym roku szkolnego 2025/2026 (od października do grudnia) odbyło się 759 lekcji, w których udział wzięło ponad 11 tysięcy uczniów klas VI – VIII.

M.J.: Wszystkie zgłoszone szkoły otrzymały całkowicie bezpłatne pakiety startowe. Co było w środku? Młodzież dostała m.in. inteligentne roboty Edison V3 do pracy zespołowej oraz profesjonalne zestawy kloców konstrukcyjnych. Powstały inteligentne roboty, a klasy zamieniły się w prawdziwe laboratoria programistyczne.

 

MIT 3: Szkolne projekty kończą się wraz z dzwonkiem na przerwę.

✔️ FAKT: Zaangażowanie uczniów i nauczycieli wykracza daleko poza mury klas. Naturalnym przedłużeniem lekcji bywają konkursy dla zespołów uczniów, np. „Projekt: szkoła”, „Projekt: klimat!”. W tym roku był to „Robot na 6‑tkę!”, do którego zgłoszono aż 78 autorskich projektów. Zwyciężył robot, który pomaga osobom starszym dawkować i punktualnie przyjmować lekarstwa.

M.J.: Finaliści przez kilka tygodni dopracowywali swoje koncepcje i ze specjalnych klocków budowali realne prototypy, przy wsparciu ekspertów z dziedziny robotyki. Roboty zaprezentowali podczas finału, który odbył się w kwietniu tego roku, w siedzibie naszego ministerstwa. W ankietach ewaluacyjnych widzimy niesamowity entuzjazm. Nauczyciele często dzielą się z nami materiałami, które uczniowie przygotowują w trakcie zajęć lub poza nimi – całkowicie z własnej inicjatywy.

 

MIT 4: Lekcje uczą tylko o pieniądzach z UE.

✔️ FAKT: Każda lekcja to praktyczny przewodnik po korzyściach płynących z bycia we wspólnocie. Edukacja o funduszach idzie w parze z budowaniem świadomości, jak Unia Europejska wpływa na nasze codzienne życie i jakie korzyści daje swoim obywatelom.Uczniowie otrzymują materiały, które w prosty sposób tłumaczą, jakie możliwości otwiera przed nimi „unijny paszport”.

M. J.: Młodzi ludzie często traktują otwarte granice czy naukę za granicą jako coś oczywistego. Na lekcjach pokazujemy im szerszy kontekst. Chcemy, aby zrozumieli, że nowoczesny robot na szkolnej ławce, bezpieczne produkty w sklepach, tani roaming w smartfonie na wakacjach to jedne z wielu korzyści, które płyną dokładnie z tego samego źródła - z naszego członkostwa w Unii Europejskiej.

 

Co z tego wynika?

„Lekcje o Funduszach Europejskich” to nie tylko wiedza o Unii. To przede wszystkim kuźnia kompetencji przyszłości. Młodzi ludzie uczą się:

  • przedsiębiorczości i myślenia projektowego,
  • pracy zespołowej i rozwiązywania realnych problemów,
  • otwartości na potrzeby innych, w tym osób z niepełnosprawnościami.

Dzięki unijnemu wsparciu projekt jest dla wszystkich placówek całkowicie bezpłatny. Pokazuje też młodemu pokoleniu, że ma realny wpływ na to, jak zmienia się ich najbliższe otoczenie i region. To właśnie Fundusze Europejskie, będące wspólnym mianownikiem każdej z dotychczasowych edycji, konsekwentnie otwierają przed młodzieżą drzwi do nowoczesnej, a przede wszystkim angażującej edukacji.

Sowa, która na głowie ma biret, a w skrzydłach trzyma mapkę Polski z zaznaczonymi województwami wschodnimi